Wspomnienia ukryte w zdjęciach

Podobno to, że się starzejemy najbardziej widać po naszych dorastających dzieciach. W moim przypadku sprawdza się to doskonale. Jeszcze przed chwilą cieszyłam się z dwóch kresek na teście, a teraz mam dzielnego przedszkolaka w domu 🙂 Często wracam do zdjęć, szczególnie do tych w telefonie, ale bywają dni, gdy mam ochotę zajrzeć bardziej wstecz i wtedy odkopuje takie perełki, jak poniżej… Uwielbiam takie wspomnienia.

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

wspomnienia

Te zdjęcia zostały wykonane dokładnie dwa lata temu, czas ucieka jak piasek przez palce… Banalne to co teraz napiszę, ale cieszcie się z każdej najmniejszej chwili i doceniajcie jak wiele macie 🙂

A Wy często wracacie do zdjęć Waszych dzieci, albo do swoich? Ja uwielbiam tak czasem powspominać, dodatkowo fajne jest to jak Amelka siedzi obok i się dziwi, cytuję: „mała bejbi, nein Amelia”. Miód na serce…

Pozdrawiam! 🙂

  • oj jak ten czas leci… ja się ciągle dziwie, że mój syn juz taki duży… i biega i gada i w ogóle zaraz będzie całkiem dorosłym towarzyszem 😉

  • Zdjęcia dzieci z dzieciństwa to, obok wakacyjnych, najpiękniejsze wspomnienia. Robię masę zdjęć dzieciom i bardzo często do nich wracam. Wykorzystuję je też na swoim blogu, ale robię to za ich zgodą 🙂

  • Śliczna córeczka 🙂 Czas biegnie bardzo szybko. Jak urodziłam dwa miesiące temu mojego drugiego synka i popatrzyłam na starszego Wiktorka jaki on duży, ile już potrafi, jak bardzo jest samodzielny to wydaje mi się, że te prawie 2,5 roku od kiedy się urodził minęły w jakimś zastraszająco szybkim tempie. Dlatego warto łapać chwilę i doceniać to co się ma. Pozdrawiam 🙂

    • Matka Na Zachodzie

      Wydaje mi się, że gdy dzieci są już starsze, tacy nastolatkowie, to już tak szybko czas nie upływa. Najszybciej płynie teraz, gdy dzieci zdobywają nowe umiejętności i są coraz to bardziej samodzielne 🙂 Oby tak było, bo jak nie, to zanim się obejrzę, a będę staruszką o lasce 😛

  • Ja właśnie ostatnio wspominałam u siebie na blogu stare czasy 🙂 To znaczy nie aż takie stare, bo córcia ma dopiero 15 mcy, ale po fotkach widać chyba najlepiej, jak ten czas pędzi i jak dzieci szybko rosną i się rozwijają. Pozdrawiam z Irlandii 🙂