Gofry idealne

Swoją przygodę z gotowaniem zaczęłam mając 21 lat. Tak dobrze czytacie 😉 Wcześniej świetnie radziłam sobie jedynie z ugotowaniem makaronu, czy też wody na herbatę. Królową w kuchni od zawsze była moja mama i szczerze nie czułam potrzeby ingerencji w jej garnki 😉 Wszystko się zmieniło, gdy przeprowadziłam się  do mojego chłopaka, obecnego męża. Nie muszę chyba pisać, że był on przekonany, iż nie dam mu paść z głodu 😀 Jakoś sobie radziliśmy, ale do dziś to właśnie Piotrek musi pilnować ziemniaków, bo ja nigdy nie wiem czy są wystarczające posolone, bądź czy należy już je zdjąć z palnika. Przez te nasze wspólne ponad 5 lat nauczyłam się już co nieco gotować i z chęcią podzielę się z Wami swoimi ulubionymi i sprawdzonymi przepisami 🙂 Poniżej znajdziecie przepis na Gofry idealne.

gofry idealne

Składniki potrzebne do przygotowania ciasta:

  • 2 (niepełne) szklanki mąki
  • 1,5 szklanki mleka
  • 2 jajka
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 1/3 kostki stopionego masła
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • szczypta soli

Sposób przygotowania:

Białka oddzielamy od żółtek.

Do miski przesiewamy mąką i powoli wlewamy mleko (mieszamy tzw. rózgą).

Dodajemy żółtka, cukier puder, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, szczyptę soli i wystudzone masło, cały czas mieszając, aby nie powstały nam grudki.

Na koniec ubijamy białka i delikatnie dodajemy je do naszej masy.

Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.

Pieczemy aż gofry się zarumienią. Moją gofrownicę nagrzewam na 5-tce (w skali do 6) i piekę 3,5 minuty, wychodzą mi wtedy idealne.

Nie pozostaje nic innego jak tylko się zajadać 😉 Ja najbardziej lubię z sosem malinowym, ale w wersji minimalistycznej z samym cukrem pudrem też będą znakomicie smakować. Dajcie znać czy też macie swoje sprawdzone przepisy, czy może eksperymentujecie za każdym razem?

Pozdrawiam! 🙂

  • Wyglądają pysznie, muszę sobie tylko gofrownicę kupić, bo często „chodzą” za mną takie goferki 😉

    • Matka Na Zachodzie

      Jak tylko ją dostałam, tak przez cały tydzień co drugi dzień były gofry 😛

    • Malina11

      Jeśli jesteś łasuchem, warto mieć własną. Kupując gofrownicę zwracaj uwagę na moc. Poniżej 800W nie nadają się do niczego, gofry wychodzą gumowe. Moja gofrownica Dezala ma 1300W. Dość dobrze się nagrzewa i gofry wychodzą chrupiące jak z budki.

  • Boże, coś dla mnie, haha 😀 Jak jakieś słodkości to ja pierwsza do próbowania 😀 A gofry uwielbiam, kojarzą mi się z wakacjami w Białce Tatrzańskiej, właśnie dlatego jem je rzadko z nadzieją, że to właśnie w wakacje będę się nimi najbardziej delektować. Ale w tym roku chyba nie wypali… No cóż, dobrze że w ogóle gdzieś jadę.
    Pozdrawiam 🙂

  • Wyglądają pysznie! Mam nadzieję że tak samo smakują 🙂

    • Matka Na Zachodzie

      W końcu to gofry idealne 😀

  • Zawsze chciałam zrobić taki kształt i może w końcu się skuszę 🙂 Zapraszam na swój blog kulinarny 🙂 https://jaglusia.wordpress.com/

  • kswksw121512

    zrobiłaś mi smaka, wyglądają apetycznie
    zapraszam do obserwowania http\:fantastic-brand.blogspot.com

  • Haha, początek zupełnie o mnie 🙂 W domu rodzinnym też nie wchodziłam mamie w paradę w kuchni 😉 Wyjazd do innego miasta na studia wymusił nauczenie się gotowania od zera. Bywało ekstremalnie, ale warto 🙂
    Przepis muszę wypróbować na rodzinie 🙂

    • Jak dobrze, że nie jestem sama 😛 A gofry polecam, bo są na prawdę pyszne. Im dłużej w gorfownicy, tym bardziej chrupiące 😉 Więc to już od Ciebie zależy jakie dokładnie będą 🙂 Pozdrawiam!

  • Julia Laszuk
  • Smakowicie wyglądają:). Gofry kojarzą mi się z wakacjami nad morzem:).

  • Wyglądają bardzo apetycznie ❤️ Coś czuję, że weekend będzie należał do gofrów 😉

  • omnomnom <3